Informacja prasowa
Cena to kluczowe kryterium wyboru wakacyjnych destynacji i zarazem potencjalna przeszkoda dla hotelu w przyciąganiu do siebie gości. Według majowego badania IBRiS 39% Polaków stawia koszt na pierwszym miejscu. To sprawia, że mniejsze obiekty – które nie są w stanie konkurować wyłącznie ceną – muszą akcentować inne przewagi dla gości indywidualnych i firmowych.
Butikowe hotele działają inaczej niż branżowi giganci o stabilnej pozycji i pracujący według wystandaryzowanych procedur oraz określonych zasad, najczęściej wspólnych dla danej sieci. Kameralne obiekty kuszą gości unikalnym położeniem, dodatkowymi usługami czy atrakcjami.
Doświadczenia i doznania kluczowym wyróżnikiem
To samo badanie IBRiS podkreśla to, co sprawia, że butikowe hotele mogą konkurować o segment gości z coraz szerszą grupą odbiorców. 30 i 24,6% turystów zwraca uwagę na odpowiednie atrakcje i swoje dotychczasowe doświadczenia w danym miejscu. Powracający do hotelu i zadowoleni goście zachęcają kolejne osoby, bo niemal co piąty Polak deklaruje, że bierze pod uwagę rekomendacje znajomych.
– Wraz z rozmiarem maleje swoboda w kreowaniu określonego wizerunku i indywidualnym wpływie na wrażenia gości. To ograniczenie dla tego, co dziś jest szczególnie pożądane przez turystów, czyli unikalnych doświadczeń. Zmieniać może się także podejście do odwiedzających, których liczba staje się większa, a często wręcz masowa. Mniejsze obiekty gwarantują odmienną atmosferę i osobiste podejście, które sprawiają, że goście chcą tam regularnie wracać – tłumaczy Ewa Skowron, Kierownik działu Rezerwacji Grupowych w Hotel&SPA Czarny Groń.
Mniejsze resorty nad morzem czy w górach mają dodatkową przewagę – wpasowują się w otoczenie i w charakter okolicy, nie przytłaczając swoją skalą. Dzięki temu pobyt i korzystanie z oferty zabiegów w SPA, walorów turystycznych okolicy czy unikalnych elementów oferty nabiera nowego wymiaru. Rośnie także zapotrzebowanie na luksusowe usługi hotelarskie i SPA, bo według raportu KPMG w 2024 roku wartość tego rynku wzrosła o 16%.
Wyzwania dla butikowych hoteli
Ograniczona liczba pokojów i infrastruktura to natomiast wyzwania stojące przed mniejszymi obiektami. Potencjał organizacji szkoleń, konferencji czy wyjazdów integracyjnych musi być odpowiednio wykorzystywany, aby zachować charakter miejsca, a jednocześnie spełnić oczekiwania większych grup.
Dla branży MICE butikowe hotele stają się coraz ciekawszym partnerem. Wydarzenia o odpowiednio mniejszej skali można zaaranżować w kameralnej przestrzeni, w której łatwiej o kreatywne warsztaty i atmosferę sprzyjającą team-buildingowi.
– Każdy kontakt z obsługą wpływa na doświadczenie gości, dlatego wszystko musi być dopięte na ostatni guzik i odpowiednio zaopiekowane. Połączenie sezonu na wyjazdy firmowe i przyjmowanie rodzin wymaga balansowania pomiędzy oczekiwaniami tych grup. Wydarzenia firmowe również muszą cieszyć się odpowiednią atmosferą, która wyróżnia hotel. Przy okazji jednego z długich weekendów testowaliśmy nowość – elementy pobytów rodzinnych w ofercie dla firm – mówi Ewa Skowron.
Mniejsze obiekty resortowe nie rywalizują skalą, lecz autentycznością i elastycznością, które pozwalają tworzyć wydarzenia i doświadczenia zapadające w pamięć. Trudniej im rywalizować ceną pobytu, dlatego korzystają z przewag, do których nie mają dostępu więksi konkurenci.
